ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

RPWL
Live From Outer Space
(2019, album koncertowy)

CD 1
01. News From Outer Space - 3:07
02. A New World - 10:25
03. Welcome To The Freak Show - 7:53
04. Light Of The World - 12:41
05. Not Our Place To Be - 7:53
06. What I Really Need - 5:28
07. Give Birth To The Sun - 10:11
08. Far Away From Home - 4:33

CD 2
01. Hole In The Sky - 7:14
02. Sleep - 9:15
03. Masters Of War - 5:59
04. Trying To Kiss The Sun - 5:05
05. Roses - 7:09
06. Unchain The Earth - 7:44

Czas całkowity - 1:44:37

- Yogi Lang - wokal, instrumenty klawiszowe
- Karlheinz Wallner - gitara, dodatkowy wokal
- Markus Jehle - instrumenty klawiszowe
- Sebastian Harnack - gitara basowa
- Marc Turiaux - perkusja

Wyświetlony 880 razy
Inne albumy wykonawcy: « Tales From Outer Space

1 komentarz

  • Link do komentarza Gabriel Koleński poniedziałek, 11 listopad 2019 21:11 napisane przez Gabriel Koleński

    Istnieją takie zespoły, które mają niemalże tyle samo płyt koncertowych co studyjnych, o ile nawet nie więcej tych pierwszych. Od razu przychodzą mi na myśl Arena, Pendragon czy nasze SBB. Do tego typu kapel należy również niemieckie RPWL, które od pewnego momentu po każdej regularnej płycie nagrywało jej odpowiednik w wersji live. W tym roku panowie wydali, bardzo udany i uroczy zresztą krążek „Tales From Outer Space”. Po raptem kilku miesiącach otrzymaliśmy jego koncertową odpowiedź, zatytułowaną „Live From Outer Space”.
    Najpierw kilka faktów czysto technicznych. Występ, który słyszymy na albumie (jest dostępna również wersja audiowizualna na DVD lub Blu-ray), zarejestrowano w Culturpodium De Boerderij w holenderskim Zoetermeer 7 kwietnia tego roku. Koncert podzielono na dwie części i odpowiednio na dwie płyty. Pierwsza to „Tales From Outer Space” odegrane w całości w kolejności zgodnej ze studyjnym oryginałem. Druga to wybór różnych utworów z poprzednich płyt zespołu. Panowie tym razem zdecydowali się na „Hole In the Sky”, „Sleep”, „Masters Of War”, „Trying To Kiss The Sun”, obowiązkowe „Roses” oraz „Unchain The Earth”.
    Zgodnie z charakterystycznym dla RPWL zwyczajem, materiał z promowanej płyty został delikatnie podkoloryzowany pozmienianymi gdzieniegdzie aranżacjami. Dotyczy to przede wszystkim bardziej niż w oryginale improwizowanych solówek gitarowych i klawiszowych. I tak naprawdę niewiele więcej się tu dzieje. Utwory zostały odegrane poprawnie, ale bez większych fajerwerków. Rozumiem, że po takim zespole jak RPWL nie należy oczekiwać rewolucji, ale w tej sytuacji należy zastanowić się nad sensem tak częstego wydawania koncertówek. Do genialnego i niedoścignionego „A Show Beyond Man And Time” jest nowej płycie bardzo daleko. Brzmienie „Live From Outer Space” też jest kontrowersyjne i pozostawia nieco do życzenia, aczkolwiek dobry sprzęt trochę je poprawia i wyciąga do góry za uszy.
    To nie jest tak, że definitywnie skreślam nową płytę koncertową RPWL, ale staram się podejść do niej obiektywnie, mimo mojej ogromnej sympatii do zespołu. Moim zdaniem, jeśli ktoś już zdążył zakupić „Tales From Outer Space” to może odpuścić sobie wersję live. Jednak jeśli ktoś się zagapił i nie ma jeszcze ostatniego albumu Niemców w swojej kolekcji, to śmiało może sięgnąć po „Live From Outer Space”. Dlaczego? Ponieważ dostanie praktycznie to samo, a nawet więcej, bo z dodatkową drugą płytą. Pomijając wielkich fanów grupy i zapalonych kolekcjonerów, nie widzę sensu posiadania obu wydawnictw na półce. Nie zmienia to faktu, że warto mieć nową płytę RPWL, obojętnie w jakiej formie.
    Gabriel „Gonzo” Koleński

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version