ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Nexus
Perpetuum Karma
(2005, album studyjny)

1. Mirar hacia el centro (17:28)
2. Perpetuum Karma (14:56)
3. Del abismo al sol (9:50)
4. Travesía (9:12)
5. Cruces y Sombras (14:00)
6. En ese viento (6:44)

Czas całkowity: 72:28
- Luis Nakamura ( drums & percussion )
- Carlos Lucena ( electric & acoustic guitars, vocals )
- Daniel Ianniruberto ( bass guitars )
- Lalo Huber ( Hammond organ, church organ, mellotron, pianos and synthesizers, backing vocals )
- Lito Marcello ( vocals )
Wyświetlony 3434 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Aleksander Król piątek, 09 listopad 2012 08:53 napisane przez Aleksander Król

    Nexus… Czwarta płyta tego zespołu. Byłem pewien, że MUSZĄ obniżyć poziom który ustanowili poprzednimi albumami. Teraz już nie jestem pewien nawet tego jak się nazywam. Płyta po prostu zabija. Kosmicznie wysoko zawieszona poprzeczka wspaniałą „Metanoją” została przeskoczona z dużym „zapasem”… Odeszła co prawda wokalistka, która tworzyła niesamowity klimat swoim wokalem, ale… nowy wokalista też nie jest zły, poza tym wokalu jest tu naprawdę niewiele. Siłą Nexusa od początku były świetne solówki jak i wirtuozerska gra na instrumentach. Emersonowskie klawisze, nagrywane we „włoskim” stylu przywodzą na myśl najlepsze lata Banco i innych włoskich mistrzów klawiatury z czasów Złotej Ery. Kompozycje są wielowątkowe i pomimo tego , że czuć XXI wiek, choćby w sposobie rejestracji dzwięku, miksu itp., to charakter tej muzy jest bliższy latom siedemdziesiątym… 6 utworów, ponad 72 minuty muzyki. Znakomitej, perfekcyjnie zagranej, trzymającej w napięciu od początku do ostatniej sekundy. Mellotron, Hammond, do tego nowoczesny syntezator (Roland) i mistrz klawiatury obsługujący to wszystko , na dodatek znakomity gitarzysta i świetna, doskonale rozumiejąca się sekcja… Fragmenty balladowe i wspaniałe „rozwinięcia” pełne cudownych solówek i fantastycznych brzmień. Dużo improwizacji, co w dzisiejszej muzyce jest rzadkością… Dla mnie Nexus to jedna z najciekawszych współczesnych, progresywnych grup na świecie. Niewiele zespołów z XXI wieku podnosi mi ciśnienie, niewiele znalazło miejsce na moich półkach , ale pełna dyskografia Nexusa ma u mnie honorowe miejsce. Te płyty zachwycą chyba wszystkich amatorów ambitnego proga. Oczywiście, moim, jak zwykle cholernie subiektywnym zdaniem…

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version