ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Millenium
Puzzles
(2011, album studyjny)

Disc One (45:10):

01. Eden? (2:05)
02. The Tree of Knowledge (7:26)
03. The First Man on the Earth (6:28)
04. Apple & Snake (6:37)
05. The Sin (6:24)
06. Broken Rule (6:43)
07. Everthing About Her (9:20)

Disc Two (45:35):

01. Farewell (7:28)
02. The Prose of Life (6:25)
03. Ice Dreams (5:23)
04. Time Is the Great Healer (6:44)
05. Puzzled (6:09)
06. We Try Again (9:03)
07. Our Little Eden (4:25)


Ryszard Kramarski - keyboards
Piotr Płonka - guitars
Tomasz Paśko - drums
Krzysztof Wyrwa - bass, Warr guitar
Łukasz Gall - vocals

guest:
Sabina Godula - Zając - vocals in "Our Little Eden"
Wyświetlony 4581 razy
Inne albumy wykonawcy: « Millenium Ego »

1 komentarz

  • Link do komentarza Krzysztof Baran wtorek, 11 październik 2011 00:25 napisane przez Krzysztof Baran

    Nasze życie jest wielką układanką. Każdego dnia dopasowujemy do niej kolejne elementy, tak by układać jak najbardziej pozytywne obrazy. Nie jest to jednak łatwe. Nasza życiowa układanka posiada bowiem całe mnóstwo elementów, które ni w ząb nie pasują do niczego i czasem odkrycie, odnalezienie tego właściwego klocka graniczy niemal z cudem. Dopóki wiedziemy beztroskie, młodzieńcze życie, dopasowywanie kolejnych puzzli jest proste. Sprawa zmienia jednak oblicze, gdy postanawiamy zrobić jeden krok dalej. Jeden, ale za to milowy. Gdy zakładamy rodzinę, wówczas bierzemy na siebie o wiele większą odpowiedzialności. Wówczas łatwe do ułożenia obrazki, zmieniają się w ogromnych rozmiarów obrazy, na których namalowanych jest o wiele więcej szczegółów. Nierzadko ilość ich przytłacza nas do tego stopnia, iż zabawa w puzzle staje się tak bardzo trudna, że niemal niemożliwa do ukończenia...

    Zespół Millenium w naszym kraju to od ładnych paru lat uznana marka. Regularność wydawnictw tego zespołu także jest godna podziwu. Stały skład, wysokie umiejętności poszczególnych członków zespołu, można rzec własna wytwórnia, wszystko to powoduje, że krakowianie, jak mało który zespół w tym kraju, posiadają iście komfortowe warunki. Nic w tym zatem dziwnego, że wszystko to idzie w parze z wytężoną pracą, a w konsekwencji i z dobrą muzyką, której słucha się z prawdziwą przyjemnością. Nowa płyta, zapowiadana od kilku miesięcy przez lidera, kompozytora i klawiszowca zespołu, Ryszarda Kramarskiego, jest pierwszym w historii Millenium albumem podwójnym. Co prawda mieliśmy już podwójne wydawnictwo (7 Years), ale była to najnormalniejsza w świecie kompilacja różnych odrzutów i niepublikowanych rarytasów z pierwszych siedmiu lat działalności zespołu. Nowy album to w pełni premierowy materiał, który muzycy zespołu, jak sami mówią, nagrali pod wpływem kilku innych, podwójnych wydawnictw, jakie w historii rocka progresywnego są uznawane za ikony. Biały Album Beatlesów, Baranek na Broadway'u Genesis czy Ściana Floydów to z pewnością pozycje na tyle nietuzinkowe, że można w nich znaleźć całe mnóstwo inspiracji do napisania dobrej muzyki. Muzycy Millenium nie poszli wzorem ostatniej premierowej płyty Exist i nie nagrali długich, rozbudowanych utworów, jak spodziewali się tego fani zespołu. Postanowili powrócić do swych korzeni i pierwszych albumów, i nagrać utwory krótsze, choć jest na płycie kilka form trwających od siedmiu do dziesięciu minut. Nowy album, swą budową najbardziej przypomina mi Vocandę i Numbers..., na które składały się właśnie głównie piosenki, tworzące jedną spójną całość, choć wielu z nich można było jednocześnie słuchać oddzielnie. Jeśli chodzi o wspomniane inspiracje, to najwięcej ich dostrzegam mimo wszystko w albumie The Wall. Jednak daleki jestem od porównywania Millenium do Pink Floyd, Genesis czy The Beatles. Krakowianie od kilku już lat mają swój styl i własne, charakterystyczne brzmienie.

    Zdecydowana większość muzyki na albumie Puzzles to po prostu bardzo dobrze zaaranżowane utwory w stylu tzw. soft-proga, bez jakichś karkołomnych rozwinięć i nieprawdopodobnie długich popisów solowych. To bateria dobrego smaku, melodii i klimatu, popartych bogatym brzmieniem i instrumentarium, czyli mówiąc wprost, to do czego muzycy tego zespołu od dawna nas przyzwyczaili.

    Płyta jest bardzo równa. Jest na niej jednak kilka utworów, które trzeba wyróżnić szczególnie. Start płyty w postaci krótkiego Eden? oraz rozwinięcia w postaci utworu The Tree of Knowledge nakazują wygodnie rozsiąść się w fotelu. Co ciekawe sam początek najbardziej przypomina mi... The Walls Of Babylon Pendragon, ale później robi się już bardziej klasycznie, wyraźnie z duchem przełomu lat 70. i 80. Bardzo udaną kompozycją jest utwór The Sin, przyjemnie brzmiąca ballada, bardzo przypominająca Mother albo Comfortably Numb ze Ściany. Utwór numer sześć na pierwszym krążku (Broken Rule), zaskakuje nowocześnie brzmiącą rytmiką. Mamy tu także ciekawy popis gry na basie Krzysztofa Wyrwy. To bardzo genesisowska kompozycja, ale bliżej jej do nowszych dokonań tego zespołu (daleko nie szukając Second Home By The Sea, albo Fading Lights). Wreszcie w kończącym pierwszy krążek, zarazem najdłuższym na płycie utworze Everything About Her dopatrzymy się Genesis z połowy lat 70. W istocie i instrumenty klawiszowe (Ryszard Kramarski) i gitara (Piotr Płonka) chodzą tu na wzór The Chamber Of 32 Doors. Drugi krążek otwiera bardzo udana kompozycja Farewell, która jednocześnie była przedpremierowym zwiastunem nowego albumu i można ją w całości wysłuchać w sieci. W kolejnym na płycie The Prose of Life doszukamy się bodaj najbardziej wyraźnych fascynacji muzyką The Beatles z okolic Białego Albumu. Charakterystyczna, rytmiczna perkusja (Tomasz Paśko) i wtórujące jej pianino brzmią oczywiście nowocześniej. Utwór Ice Dreams to kolejna, zgrabna ballada tym razem utrzymana w stylu Alan Parsons Project. Zresztą fascynacji i tą formacją muzycy Millenium nigdy nie zaprzeczali. Bardziej genesisowsko robi się w utworze Puzzled, w którym bardzo przyjemnie melodię snuje nam gitara, na przemian z rozmarzonymi dźwiękami keyboardów. Szósty na drugim krążku utwór We Try Again rozpoczyna się tym samym motywem co wspomniany wcześniej Broken Rule, tyle że zagranym na pianinie. Łukasz Gall śpiewa tu bardzo spokojnie i subtelnie. Podobnie zresztą utwór ten się rozkręca. Spokojnie, niemal leniwie by jednak osiągnąć w końcu pełen rozmach, wyraźnie oparty na dokonaniach Pink Floyd z The Wall. Wreszcie w utworze Our Little Eden pojawi się symfoniczny finał z głosem Sabiny Goduli-Zając, która już kiedyś w przeszłości wspomagała zespół Millenium.
    Okładkę zdobi dość oszczędnie wyglądająca grafika, na którą składają się czarno-białe elementy puzzli i skromny napis z nazwą zespołu i tytułem płyty. To kolejny fakt głębokich fascynacji albumem The Wall. Puzzle na okładce bowiem także tworzą swoistą ścianę. Choć kolorystycznie także można ją porównać do pozostałych dwóch wspominanych albumów, które muzyków Millenium zainspirowały. Wszak królują tu wyłącznie czarno-białe barwy. Bohaterami konceptu jest para ludzi, którzy borykają się z najnormalniejszymi w świecie trudami codzienności, takimi jakie każdy z nas napotyka w swoim życiu. Zostają oni porównani do biblijnego Adama i Ewy, a każdy ich krok w życiu ma swe odzwierciedlenie w biblijnej przypowieści. Ludzie ci zatem napotykają na rozmaite sytuacje życiowe, od szczęśliwych i pełnych sukcesów, po kłopotliwe i trudne chwile zwątpienia, po wspólne przezwyciężanie trudności. Wszystko to sprawia, że ich życie jest jak układanka puzzli, w której cały czas szukają kolejnych elementów, by te, odpowiednio dopasowane pozwoliły im wyjść z opresji. Można zatem rzec, że to opowieść o nas samych.

    Ryszard Kramarski niejednokrotnie powtarzał, że muzyka Millenium trafia głównie do nieco starszych słuchaczy rocka progresywnego. Zdaje sobie także sprawę, że współczesna młodzież w rocku progresywnym ma trochę innych idoli. W istocie, muzyka zespołu Millenium to muzyka bardzo dojrzała, tworzona by pozostać na dłużej i przetrwać próbę czasu. Współczesne, idące w stronę sukcesu komercyjnego, nowocześnie grające grupy tej próby czasu mogą nie przetrwać. Jestem zatem przekonany, że album Puzzles jak i pozostałe pozycje w dyskografii zespołu z Krakowa trafią w końcu i do współczesnej 'progresywnej' młodzieży, która kiedyś dorośnie do muzyki Millenium. Tego i zespołowi i młodszym słuchaczom życzę, a my już dziś możemy się cieszyć kolejną udaną pozycją w dyskografii tego zespołu.

    Krzysiek 'Jester' Baran

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version