ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

After...
No Attachments
(2011, album studyjny)


01. All Left Behind
02. Enchanted
03. Summer Fuss
04. Carried By The Wind
05. Resurrection
06. My Straight Path
07. The Mention...
08. Good Things Are Worth Waiting For
09. Hope's Still Alive
10. Happiness

- Krzysiek Drogowski  (vocals)
- Czarek Bregier  (guitars)
- Wojtek Tymiński  (guitars)
- Mariusz Ziółkowski  (bass)
- Radek Więckowski  (drums)
Wyświetlony 2943 razy
Inne albumy wykonawcy: « Endless Lunatic

1 komentarz

  • Link do komentarza Paweł Tryba piątek, 25 listopad 2011 23:28 napisane przez Paweł Tryba

    After... funkcjonują sobie bez jakiegoś wielkiego ciśnienia. Pierwszą płytę wydali w 2005 roku, sześć lat później wydają dopiero trzeci album (koncertowego Live At Home nie licząc). Mnie to osobiście nie przeszkadza, o ile długie okresy oczekiwania owocują ciekawym materiałem. Jak ma się sprawa z No Attachments?

    Dziesięć nie za długich utworów. After... jakoś nie ciągnie w kierunku suit. W takiej zwartej formule dobrze się czują. Ich progres (czy jeszcze klasyczny neoprogres - śmiem wątpić) polega na obudowywaniu riffami i solówkami gitar i klawiszy rdzenia, który śmiało można nazwać piosenkowym. Brzmienie jest przestrzenne, selektywne - to zdecydowanie najlepiej nagrany album zespołu. Bo też produkcją zajęli się ludzie, którzy na tego typu klimatach zjedli zęby - Steve Kitch i Bruce Soord, członkowie Pineapple Thief. Markowi producenci i dystrybucja na cały świat to dowód, że After... coraz poważniej myślą o podboju zagranicy. Zresztą koncertowali w Holandii jeszcze przed nagraniem pierwszej płyty. Jeśli coś może im przeszkodzić, to wciąż nienajlepszy angielski akcent Krzysztofa Drogowskiego. Ale o jego frazowaniu i barwie głosu nie dam powiedzieć złego słowa. Zwłaszcza, że do arsenału używanych przez siebie środków dorzucił naprawdę agresywne skandowanie. Posłuchajcie tylko tego okrzyku w tle pod koniec My Strange Path.

    A inne zmiany? Trochę ich jest. Każda kolejna płyta After... jest ostrzejsza od poprzedniej. Widać panowie wzięli sobie do serca nazwę swojej nowej wytwórni i faktycznie nie boją się metalowego doładowania. Tak jest już w końcówce pierwszego z brzegu All Left Behind, a apogeum riffowania na modłę Porcupine Tree słyszymy w Resurrection. Brzmienie gitar zyskało na różnorodności, niekiedy mam wręcz deja vu jakbym słyszał jakiś post rockowy band (choćby w Enchanted). To chyba główna zasługa brytyjskiego teamu producenckiego. Ale też użycie różnych gitarowych barw było podyktowane pewnym założeniem - tym razem After... całkowicie zrezygnowali z partii klawiszy. Żeby nie było nudno - użyli w zamian pokaźnej ilości sampli, więc całość nadal brzmi bogato. Płyta nie stoi zresztą samym metalem. Wspomniane wcześniej Resurrection zaczyna się zupełnie niewinnie, półakustycznie. Także Summer Fuss to kawałek w większości balladowy. Żwawe The Mention... przypomina wczesne, przestrzenne dokonania Riverside. Najlepsze zostawili na koniec. Happiness trochę odstaje od reszty materiału i może dlatego od razu zwraca uwagę. Głęboka linia basu, sporo elektroniki, ciekawa melodia - kawałek faktycznie w duchu Pineapple Thief, trąci też najłagodniejszym obliczem Agressivy 69.

    Fajnie jest, ale co ja na to poradzę, że trochę mi brakuje tej delikatności, która charakteryzowała debiut kwintetu z Włocławka? W zakrętasach kompozycyjnych nowego albumu chwilami gubią się naprawdę fajne melodie - przytłacza je nadmiar pomysłów. Takie subtelne perełki jak Cleaning From Scars już się After... chyba nie przydarzą. Okopali się na innych pozycjach, dziś adresują swoją twórczość raczej do progmetalowców i akolitów Stevena Wilsona. Czy była to artystyczna potrzeba czy działanie koniunkturalne - nie mnie oceniać. Grunt, że z tych nowych pozycji też rozciąga się ładny widok. Taki na trzy i pół punktu.

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version