ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Pentwater
Out of the Abyss
(1978, album studyjny)

1. Em 54 (7:59)
2. Take (2:45)
3. Cause and Effects (6:36)
4. Necropolis (6:12)
5. Billboard Smiles (6:49)
6. Gwen's Madrigal (The Violation Version) (8:05)
7. The Journeys (8:37)
8. Oceans (8:37)
9. Kill the Bunny (5:42)

Total Time: 61:22
- Tom Orsi / percussion, vocals
- Mike Konopka / guitar, flute, violin, vocals percussion
- Ron Fox / guitars, oboe, vocals
- Ken Kappel / keyboards, theremin, vocals
- Ron LeSaar / bass, vocals
- Phil Goldman / guitars, vocals
Wyświetlony 3809 razy
Inne albumy wykonawcy: « Pentwater Ab-Dul »

1 komentarz

  • Link do komentarza Aleksander Król czwartek, 18 sierpień 2011 09:45 napisane przez Aleksander Król

    Po moim pierwszym kontakcie z północnoamerykańską wytwórnią Syn-Phonic zacząłem poszukiwać innych wydawnictw z tej stajni. Nie było to łatwe, były to bowiem lata osiemdziesiąte i to pierwsza połowa a więc czasy bez internetu, bez Mega-Discu i praktycznie bez szans na wyjazd za Wielką Wodę. Miałem możliwość częstych wycieczek do Europy Zachodniej, a tam o wydawnictwa amerykańskie było niezwykle trudno. Ale to właśnie w Szwecji trafiłem na cudownie zaopatrzony sklepik gdzie sympatyczne wielkie jak góra szwedzisko położyło przede mną cały wachlarz syn-phonica. Pamiętam że kupiłem wtedy 15 płyt, a były tam cuda typu Yezda Urfa, Cathedral (ten amerykański oczywiście) i Pentwater. Wówczas te nazwy nic mi nie mówiły, dziś są ikonami mojej kolekcji. Znałem już Mirthandir - genialną kapelę którą ta właśnie wytwórnia przedstawiła światu, więc z wielką ciekawością zacząłem przesłuchiwać resztę. Na pierwszy ogień poszedł Pentwater i ich druga płyta 'Out of the Abyss'. Moje podejrzenia co do jakości muzyki prezentowanej przez Syn-Phonica potwierdziły sie już po pierwszych sekundach - kolejna świetna płyta, kolejny świetny zespół. Wielki Amerykański Rock Symfoniczny. Słychać echa Yesów, Gentle Giant, momentami stary Genesis, rodzimy Mirthrandir, Yezda Urfa. Pyszna płyta ! 9 utworów, lekko ponad 61 minut doskonałego, amerykańskiego proga. Znów zniewalające zmiany rytmu, świetne melodyjne kompozycje, dużo fajnej akustyki, bardzo dobry wokal, znakomite klawisze i gitary, porywająca sekcja...Wielka Muzyka. Po latach mogę śmiało stwierdzić że Syn-Phonic wydał kilka płyt które są absolutną czołówką amerykańskiego rocka symfonicznego. Zaliczam do nich takie grupy jak Yezda Urfa, Mirthrandir, Lift, Pentwater, Cathedrall, Babylon, Realm, Now i Kalaban (wszystkie z Syn-Phonic) A Pentwater ? Polecam wszystkim maniakom starego rocka symfonicznego, i ogólnie starego klasycznego proga...

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version