ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Arcansiel
Normality Of Perversion
(1994, album studyjny)

1. The Girl From Heaven And The Wolf Don't Care If You Are Glad To Live (6:36)
2. Holy Wolf Suite (14:12)
3. The End (7:05)
4. What Does "The Night Becomes True" Mean? (6:14)
5. I'm Crashing Videotapes Behind The Mirrors Against Your T.V. Set (5:52)

Czas całkowity : 39:49
Gianni Lavagno (perkusja)
Gianni Opezzo (gitary, pianino)
Paolo Carroni (wokal)
Paolo Baltaro (instrumenty klawiszowe, bass, niektóre partie wokalne)
Wyświetlony 3412 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Aleksander Król piątek, 04 styczeń 2013 21:37 napisane przez Aleksander Król

    Arcansiel… trzecia płyta. Prawdą jest , że trzecia płyta to przełom w każdej grupie i chwila prawdy. Arcansiel…poległ. Niestety, po obiecującym debiucie, dobrej drugiej płycie przyszła kolej na „to”. Nie wiem, nie rozumiem co jest powodem wydania takiej płyty. Przecież ci ludzie nie oduczyli się grać, nie stracili słuchu… Płyta ma króciutkie fragmenty które pokazują, że chcieli, tylko czegoś zabrakło. Coś się zepsuło. Są znakomite, wręcz rewelacyjne momenty. Ale to za mało, żeby ta płyta mogła się podobać… chyba że są to jakieś odrzuty z wcześniejszych sesji, ale nigdzie się takiej informacji nie doszukałem… Wokalista nie może się zdecydować czy ma śpiewać jak Gillan, czy Dickinson, a na domiar złego wyraznie ciągnie go w kierunku Fisha. Jako że połączyć się tego nie da - wyszedł bełkot…. Do tego dołożyli ultra koszmarne chórki damskie. Panie mają głos do baletu, a nie do progresu więc doskonale wpasowały się w ogólny klimat katastrofy….. Drugi utwór to kwintesencja kiczu w muzyce, totalne bezguście i kpina z progresu… Nawet nie chcę spróbować zrozumieć „co autor miał na myśli”…. Potem jest już tylko lepiej, tyle że to „lepiej” nie znaczy „dobrze” tylko „jako tako”… Może w zamysłach miała to być płyta przełomowa, awangardowa lub burząca dotychczasowe schematy, o czym świadczą naprawdę świetne fragmenty instrumentalne, ale niestety jako całość wyszła kupa…. Tą płytę polecam tylko wielkim fanatykom neoprogresu, oraz osobom o niezwykle szerokich horyzontach muzycznych i pojemnym serduszku. Fani rasowej włoszczyzny nie powinni jej dotykać nawet kijem. Oczywiście moim, jak zwykle cholernie subiektywnym zdaniem….

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version