ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

D Project, The
The Sagarmatha Dilemma
(2008, album studyjny)

01. Closer To My Soul / Closer To Heaven - 9:24
02. The Sagarmatha Dilemma - 6:12
03. The Red Mountain - 11:43
04. Thin Air - 6:02
05. Even If I Was Wrong - 5:16
06. Radio Sherpa - 4:39
07. I'm Coming Down (I Shall Go Back) - 5:29


 

Czas całkowity - 49:03



- Stéphane Desbiens - wokal, gitara, instrumenty klawiszowe
- Mathieu Gosselin - gitara basowa, Chapman Stick, dodatkowy wokal
- Jean Gosselin - perkusja
oraz:
- Stu Nicholson - wokal (2)
- Brett Kull - gitara (2)
- Derek Sherinian - instrumenty klawiszowe (6)
- John Green - instrumenty klawiszowe, dodatkowy wokal
- Sandra Poulin - skrzypce
- Francis Delisle - wiolonczela
- Alissar Back - dodatkowy wokal
- Francis Foy - dodatkowy wokal



 


 

Wyświetlony 3254 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Gabriel Koleński niedziela, 18 sierpień 2019 20:00 napisane przez Gabriel Koleński

    Dla przypomnienia – The D Project to projekt stworzony przez znanego z Red Sand multiinstrumentalistę Stéphane Desbiensa oraz tekściarza Francisa Foya. Niniejsza recenzja to dalszy ciąg przekopywania się przez dyskografię zespołu, z której trzy pierwsze płyty zostały ostatnio wznowione przez Oskar Productions. Obecnie osłuchałem się z drugą płytą Kanadyjczyków, „The Sagarmatha Dilemma”. Już sam tytuł albumu jest intrygujący, choć trudny do wymówienia, a koncept w luźny sposób dotyczy wypraw kanadyjskiego wspinacza Maxime Jeana na Everest. Przypomina mi to nieco pomysł wykorzystany przez Pendragon przy płycie „Men Who Climb Mountains”, ale pamiętajmy, że Kanadyjczycy byli pierwsi.
    Muzycznie w sumie niewiele zmieniło się od czasu debiutu The D Project, „Shimmering Lights”. W dalszym ciągu mamy do czynienia z mariażem brzmień spod znaku Pink Floyd, King Crimson i Marillion z nieco cięższymi dźwiękami. Choć przyznaję, że „The Sagarmatha Dilemma” jest jedną z lżejszych płyt w dorobku Desbiensa. Mocne gitarowe riffy pojawiają się właściwie tylko w „Thin Air” (wiem, że fani Anathemy właśnie pienią się z wściekłości, ale spokojnie, na ten pomysł też Kanadyjczycy wpadli pierwsi). Na tym krążku jest też wyjątkowo mało karmazynowych odcieni. Tym razem, Stéphane postawił bardziej na nastrojową atmosferę, klimat („Closer To My Soul/ Closer To Heaven”, „The Red Mountain”), ale też piękne melodie i chóralne zaśpiewy („Even If I Was Wrong”, „I’m Coming Down (I Shall Go Back)”). Na albumie nie brakuje znamienitych gości. W tytułowej kompozycji pojawia się aż dwóch – wokalnie udziela się tu sam Stuart Nicholson z Galahad, a wspaniałą solówkę na gitarze zagrał znany z Echolyn, Brett Kull. W nieco szalonym, instrumentalnym „Radio Sherpa” usłyszymy klawiszowca Dereka Sheriniana, którego chyba nie trzeba przedstawiać. Ostatnim gościnnym muzykiem, występującym na „The Sagarmatha Dilemma”, jest wokalista i klawiszowiec John Green z Singularity.
    Tematyka albumu dotyczy wspinaczki, zmagań, być może nie tylko z trudami wyprawy, ale i codziennymi, życiowymi problemami. Pomiędzy licznymi wyzwaniami, znalazło się też miejsce na chwilę refleksji, by móc pomyśleć o naszych najbliższych, o tym co najważniejsze („Washed by avalanches/ The Third Goddess/ Comes into view/ And all I think about/ Is you” w „The Red Mountain”). Podoba mi się to, że teksty nie są oczywiste i można je interpretować na różne sposoby. Choć nie jest to powiedziane wprost, obie wyprawy Maxime Jean na Everest, zresztą nie tylko te, zakończyły się sukcesem.
    „The Sagarmatha Dilemma” nie stanowi może rewolucji w dyskografii The D Project, ale jest kolejną cegiełką dołożoną do bardzo ciekawej twórczości Stéphane Desbiensa i świadczy o jego talencie. Nie tylko zresztą jego. Wszyscy muzycy udzielający się na płytach The D Project są z wyższej półki, dzięki czemu słychać, że mamy do czynienia z prawdziwymi profesjonalistami. Drugi album Kanadyjczyków niesie ze sobą też ciekawy pomysł liryczny, który dobrze współgra z muzyką. Całości słucha się bardzo przyjemnie, nawet jeśli wiemy, że ten projekt stać na więcej. Powoli szykuję się do recenzji trzeciej płyty projektu Desbiensa i coś mi mówi, że tam może się dziać dużo dobrego.
    Gabriel „Gonzo” Koleński

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version