ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Sunchild
As Far As The Eye Can See
(2011, album studyjny)

- Antony Kalugin / keys, vocals, ac. guitar & percussion
- Andrey Kobylyanskiy / electric, ac. & nylon guitars
- Oleg Prokhorov / el. bass
- Sergey Kovalev / bayan, vocals & fxs
- Vanya Rubanchyuk / drums
- Olya Chernova / vocals
- Victoria Osmachko / vocals

- Vadim Samosyuk / drums (track 5)
- Vasiliy Ivanov / flute (tracks 7,8)
- Misha Sidorenko / alto sax (tracks 1,4,6)
- Helen Bour / oboe (tracks 1-7)
- Alexandr Pastukhov / basson (tracks 1,5,7)
- Max Morozov / viola (tracks 1-3,5,7-9)
- Daria Maiourova / violin (tracks 1,2,5,7-9)
- Oksana Podmaryova / cello (tracks 1,4,5,7,9)

Special guest: Roberto Diaz / electric guitars (track 1)
Wyświetlony 2542 razy
Inne albumy wykonawcy: « The Gnomon Isolation »

1 komentarz

  • Link do komentarza Adam Szyduk wtorek, 12 marzec 2013 13:43 napisane przez Adam Szyduk

    Często zapatrzeni zbytnio na zachód nie dostrzegamy że na wschodzie,tuż za naszą granicą rodzą się rzeczy wielkie na polu progresywnego rocka. Tego najlepszym przykładem jest zespół Sunchild, który w ostatnich pięciu latach wydał pięć świetnych albumów.
    Zanim przejdę do omawiania mojego ulubionego "As Far As The Eye Can See", kilka słów o człowieku który jest liderem grupy (przewodzi też innym, równie interesującym - Karfagen, Hoggwash, Akko), oczywiście mam na myśli Antona Kaługina.
    Urodzony na Ukrainie w 1981 roku w Charkowie utalentowany multyinstrumentalista i wokalista , architekt z wykształcenia w minionej dekadzie wraz z w.w. zespołami oraz pod własnym nazwiskiem (płyta "The Water", może trochę odbiegająca od progresywnej estetyki) 14 bardzo udanych albumów, dla których "szuflada" neo-progresywna jest chyba trochę za ciasna? Osoba Kaługina jakoś nieodparcie kojarzy mi się z S.Wilsonem.
    Wydany w 2011 roku album "As Far As The Eye Can See" pokazuje wielki talent tego muzyka, oraz osób mu towarzyszących.
    w pierwszym i zarazem najdłuższym utworze mamy cała gamę muzycznych środków wyrazu - teatralny wstęp, piękne klawiszowe i gitarowe "rozmowy", okraszone pośrodku świetną partią saksofonu,utwór nabiera powoli tempa tworząc mini-musical.
    "The Ring Of Eternity" z pięknym wstępem akustycznej gitary i uroczym kobiecym wokalem (skojarzenia z K. Bush - są na miejscu) delikatnie przyspiesza, by znów przejść do akustycznego zakończenia. Dla mnie najpiękniejszy numer na płycie.
    "Mirrors"- fortepianowe otwarcie i znów ten uroczy głos (skojarzenia z p. Bush jeszcze większe), by dalej na fali fortepianowych dźwięków mieszać głos z saksofonem. W podobnym klimacie płynie "Gordian Knot".
    "Rising" przykuwa uwagę znów doskonałym wokalem, partiami saksofonu i pięknym gitarowym zakończeniem.
    "March Of Fate" w kołtszacym rytmie wplata krótkie ale soczyste gitarowe solówki i mocniejszy wokal, ale klimat ciągle pozostaje ten sam bardzo bajeczny.
    "Visionary Slights",bardzo akustyczny, z mieszanym śpiewem damsko-męskim, doskonałe partie fletu i elektrycznej gitary w końcówce.
    Tytułowy utwór zamykający płytę jest wypadkową tego co słyszeliśmy wcześniej.
    Piękna płyta,bardzo spokojna, mimo takiego skomasowania instrumentarium. Bardzo polecam!

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version