ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Yes
Big Generator
(1987, album studyjny)

Big Generator
Oceń ten artykuł
(66 głosów)
1. Rhythm Of Love (4:49)
2. Big Generator (4:31)
3. Shoot High Aim Low (7:59)
4. Almost Like Love (5:58)
5. Love Will Find A Way (4:48)
6. Final Eyes (6:20)
7. I'm Running (7:34)
8. Holy Lamb (3:15)

Czas całkowity: 43:41
- Jon Anderson ( vocals )
- Chris Squire ( bass and vocal )
- Tony Kaye ( keyboards )
- Alan White ( percussion, drums )
- Trevor Rabin (guitars, vocals )
Wyświetlony 7080 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Gacek niedziela, 18 maj 2008 02:42 napisane przez Gacek

    W latach 80 wiele grup grających ambitny rock znacznie uprościło swoją muzykę. Tego potrzebował rynek i tak było najlepiej. Pomijając to, że przecież w tym czasie działały kapele takie jak Marillion czy Iq, które dobrze sobie radziły najwygodniejszym wytłumaczeniem dla płyt takich jak 'Big Generator' jest powiedzenie 'bo tak wtedy robili wszyscy'. Na pewno jest w tym trochę prawdy, poza tym pewne zmiany były po prostu konieczne, ale czy aż tak radykalne? Ciekawe jest to, że wielkie gwiazdy rocka mając ciągle mało sławy i chcąc wypłynąć na szersze wody nagrywają takie płyty. Wszystko jest pięknie bo przecież cyferki wydane parę lat wcześniej rozeszły się nieźle. Tylko co zrobić jak już się jest na środku jeziora i do brzegu daleko? Wielu poległo, EL&P uprościli swoją muzykę aż tak, że wreszcie zniknęli, Genesis przez lata sławny w końcu marnie zakończył żywot zapomniany przez wszystkich pomimo szczerych chęci itd. itp. Panowie z Yes do dziś starają się jakoś złapać oddech, ale od lat męczy ich zadyszka.
    Big Generator jest jakby kontynuacją drogi z 90125. Muzyka jest mocno uproszczona, tak jak wymaga tego rynek i pan producent. Już sama okładka pokazuje na co można liczyć. Krążek wita nas papkowatym rockiem w Rhythm Of Love. Z tą papką będzie nam się kojarzyć znaczna część płyty. Niestety nie dzieje się tutaj za wiele. W Big Generator znowu nie ma nic ciekawego. Shoot High Aim Low może w zalewie nijakości jawić się jako kompozycja ciekawa. Na tle reszty materiału jest bardziej wyciszona i tajemnicza, muzycy chcą jednak przypomnieć, że potrafią na czymś grać. Jakiś niesamowitych zjawisk tu nie ma, ale słucha się całkiem miło. Almost Like Love i Love Will Find A Way to ciąg dalszy poszukiwania złotego środka między rockiem a popem. Nie jest to tragedia, ale nie jest też solidny rock ani zbyt chwytliwy pop. Final Eyes znów zaczyna się konwencjonalnie, ale coś się zaczyna powoli dziać i pojawiają się niezłe partie. Znowu żadnych zaskoczeń. I'm Running, to kolejny nieco dłuższy utwór. Chyba najciekawszy na płycie. Zaczyna się ładną gitarką i powoli się rozwija, ma swój urok i klimat. Holy Lamb to na koniec znów zwykła ładnie zagrana piosenka. Tyle.
    Płyta wydaje się wcale nie najgorsza jeżeli zapomnimy że to Yes. Nic by się nie stało jakby była tylko skokiem w bok, jak wiadomo w owym czasie sytuacja nie była zbyt wesoła. Po nagraniu albumu 90125 panowie poszli za ciosem chociaż wydaje się, że ciężko im przyszło poskromienie ambicji. Słychać to chwilami w muzyce, pojawia się fajny motyw po czym nagle znika zanim zdąży się rozwinąć. Poza tym brzmienie całości jest bardziej popowe i plastikowe, co też daje specyficzny obraz tego krążka. Yes serwuje tu całkiem niezły poprock a nawet można powiedzieć progresywny pop, ale... ale to Yes i spodziewaliśmy się chyba czegoś więcej. Trudno tutaj jednoznacznie powiedzieć TAK czy NIE. Zależy kto i z jakiej perspektywy patrzy.

    Big Generator - album rockowy - 3,5
    Big Generator - album rockowy nagrany przez grupę yes - 2,5

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version