ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Abraxas
Centurie
(1998, album studyjny)

1. Spiritus Flat Ubi Vult (3:27)
2. Michel De Nostredame-Mistrz Z Salon (6:47)
3. Velvet (4:07)
4. Excalibur (7:44)
5. Kuznia (1:49)
6. Czakramy (10:25)
7. Pokuszenie (12:00)
8. Nantalomba (4:21)
9. Bonus track:
The court of The Crimson King (5:51)

Czas całkowity: 46:22
- Szymon Brzeziński ( guitars )
- Marcin Błaszczyk ( keyboards, flute )
- Adam Łassa ( vocals )
- Marcin Mak ( drums )
- Rafał Ratajczak ( bass )

oraz gościnnie:
- Maria Napiwodzka ( oboe )
- Magdalena Krawczyk ( vocals )
Wyświetlony 6379 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Bartek Kieszek środa, 29 sierpień 2007 11:54 napisane przez Bartek Kieszek

    W polowie lat 90-tych rock progresywny przeżywał w Polsce prawdziwe odrodzenie. Ukazały się wówczas plyty takich zespolów jak choćby Collage( Moonschine), Quidam(Quidam) czy też Abraxas( Czas obraca się...). Zaiste piękny to był okres dla pejzażowych dzwiękow.
    W 1998 roku wspomniany wyżej Abraxas wydał już drugi album i musze przyznać ze ani trochę nie zawiódł pokładanych w nim nadzieji. Płyta Centurie ( bo o niej mowa) nawet dzisiaj świeci jasnym blaskiem na neo-progresywnym nieboskłonie klasyki ubiegłej dekady. Muzykom udało sie rozwinąć swoj znany z debiutu styl i nawet lekko go uprościć jednak bez popełniania artystycznej zdrady( vide Velvet ale o nim dokładnie nieco pożniej).
    Abraxas miał zawsze tyle samo zwolenników co wrogów. Ci drudzy zarzucali mu przede wszystkim przedziwną manierę wokalną Adama Lassy, i całą tą teatralną otoczkę jaka wytworzyła się wokół twórczości zespołu.
    I niby móglbym sie z tym zgodzić ale przecież na tym polegała wyjątkowość Abraxasu-jakby na to nie patrzeć w naszym kraju dotychczas nikt w ten sposób nie grał. A ś=śpiew Adama....no cóż na pewno jest orginalny i zdaję sobie sprawę ze wielu osobom może się nie podobać, dla mnie jednakże była to rewelacja...Slyszałem w nim dalekie echa Fisha i Petera Hammilla a to już byl wystarczający powód by go polubić.
    Centurie to jednak od początku do końca płyta Szymona Brzezińskiego. Nie tylko wziął on na siebie obowiązki głównego kompozytora, ale rownież dostarczył wielu pięknych solówek gitarowych które stanowią o sile tego albumu.. ....do tego dochodzą jeszcze niesamowite teksty Adama.
    Trzeba przyznać ze słucha sie tego znakomicie a kilka fragmentów określiłbym jako niemal wybitne.
    Z pierwszej części plyty wyróżniają się przede wszystkim:
    Michel De Nostredame-Mistrz Z Salon z genialną wstawką organową w środku, Velvet- oniryczna pieśn znakomicie zinterpretowana przez Adamam, no i Excalibur-rzecz rozwinięta o charakterze nieco bardziej mrocznym. Nie można też zapomnieć o Czakramach-kolejnej rozbudowanej kompozycji która jest jednym z największych klasyków w historii zespolu.
    Pozniej mamy króciutką Kuznie no a potem......
    Nie przesadzę chyba mowiąc iz Pokuszenie to dla mnie najpiękniejszy utwór jaki kiedykolwiek powstał w naszym kraju.
    Znakomicie budowane napięcie, swietne partie klawiszy no i oczywiście genialne solo Szymona na samym końcu...Słucha się tego ze łzami w oczach....
    Wciąz pamietam jakie wielkie wrażenie zrobiła na mnie ta muzyka gdy uslyszalem ją po raz pierwszy( oczywiście u Beksy)... byłem naprawdę wniebowziety ze w komus jeszcze chce się grac takie piękne dzwięki....No i ten tekst ' Pozwol mi być jedną chwilą, wierszem poezji i snem...' Nie zliczę ilu dziewczynom recytowałem te slowa( z róznym oczywiście skutkiem)...
    Znakomity album
    4.5 gwiazdek

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2020 - ProgRock.org.pl
13 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version