ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Jerzy Górka Artkiestra
Drugie wołanie
(2018, album studyjny)

01. Żarty się skończyły - 9:22
02. Drugie wołanie - 8:16
03. Seneka - 9:33
04. Mandala - 9:02
05. Kłykieć - 5:51
06. Struktury - 5:20


Czas całkowity - 47:24



- Jerzy Górka - perkusja
- Michał Kołodziejczyk - gitara
- Piotr Rupik - instrumenty klawiszowe
- Łukasz Jura - gitara basowa
- Szczęsny Skrzypiec - instrumenty perkusyjne



Inne albumy wykonawcy: « Struktury

1 recenzja

  • Link do recenzji Gabriel Koleński sobota, 09 luty 2019 18:06 napisane przez Gabriel Koleński

    Jest piątek, godzina 22:15. Zamiast bawić się, pić napoje alkoholowe (jak wiadomo, piwo to nie alkohol) i szaleć (jak wiadomo, szaleństwa to tylko w Łodzi), siedzę i piszę recenzję kolejnej płyty. To się nazywa powołanie. A poważnie, to lubię pisać wieczorem. Wtedy często pomysły same przychodzą, a większość muzyki, której słucham, bardziej pasuje do spokojnego wieczoru czy tajemniczej nocy niż głośnego i jasnego dnia. Tym razem do paszcz moich odtwarzaczy (jak zwykle dwóch – domowego i samochodowego) trafiła płyta zespołu Jerzy Górka Artkiestra, zatytułowana „Drugie Wołanie”. Choć nazwa zespołu jest nieco kuriozalna i może odstraszać (moją pierwszą myślą było: „o nie…”), znowu okazuje się, że nie wolno oceniać książki, tudzież płyty, po okładce ani po nazwie zespołu. Dlaczego? Ponieważ album zawiera fantastyczną muzykę.
    Od razu zastrzegam, że nie jestem specem od tego typu brzmień, ale bardzo podoba mi się połączenie instrumentalnego art rocka i fusion. Nie będę rzucał nie wiadomo jakimi nazwami, ponieważ, jak zastrzegłem przed chwilą, nie znam się zbytnio na takiej muzyce. Jednak odnoszę wrażenie, że w naszym kraju jest co najmniej kilku zacnych przedstawicieli podobnych brzmień, by wymienić chociażby Uda, Sektę Dentą czy Halucynacje. Na ich tle Jerzy Górka Artkiestra jawi się jako twór wyjątkowo spokojny i zachowawczy, ale w muzyce grupy jest obecny niezbędny pierwiastek szaleństwa. Po prostu na „Drugim Wołaniu” nie uświadczymy piosenek o chorych kotkach, które słuchają Illusion, indiańskich nawiązań ani pokręconych tytułów. Słychać za to doświadczenie, niebanalne umiejętności oraz ciekawe pomysły. Czy to wystarczy? Oj tak, w zupełności. Zespół Jerzego Górki osiągnął mistrzostwo przede wszystkim w wymyślaniu melodyjnych motywów przewodnich, które potrafi doskonale poprowadzić i obudować. Na albumie znajduje się 6 utworów, które łącznie trwają niecałe 50 minut, zatem muzycy mają dużo czasu na opowiedzenie każdej historii, ponieważ spokojnie można tak potraktować poszczególne kompozycje. W obrębie każdej z nich bardzo dużo się dzieje, motywy pojawiają się i znikają, potem wracają, w tej samej lub odmienionej formie, a ilości zmian tempa i nastroju nie da się policzyć. Na „Drugim Wołaniu” znalazło się wiele pięknych fragmentów, w tym gitarowych solówek, którymi warto rozkoszować się w spokoju, dlatego nie ma sensu, żebym rozkładał teraz wszystko na części pierwsze. Powiem jednak, że moje ulubione utwory to pierwszy i ostatni, nie tylko ze względu na motywy przewodnie, ale też dynamikę i rozwiązania rytmiczne, które są kolejnym atutem Jerzy Górka Artkiestra. Niemałe znaczenie ma tu obecność dwóch perkusistów. Lider, Jerzy Górka, gra na standardowej perkusji, a Szczęsny „Szczena” Skrzypiec (pisownia oryginalna) na tzw. instrumentach perkusyjnych. Panowie bardzo dobrze się uzupełniają.
    Nie ukrywam, że ten album bardzo mnie zaskoczył. Zespół pochodzący nie wiadomo skąd (sam dowiedziałem się o nim dopiero, gdy otrzymałem płytę do recenzji), z dziwną nazwą i mało atrakcyjną okładką, który ma tak wiele do zaoferowania! Znajdą tu dla siebie coś ciekawego zarówno fani rocka progresywnego, jak i fusion, zeuhl, czy muzyki psychodelicznej (zdarzają się zwolnienia z odlotami, choć nie jest ich dużo). Muzyka zawarta na „Drugim Wołaniu” jest trudna i wymaga poświęcenia jej sporo czasu i uwagi, ale naprawdę warto. Jeśli już ktoś złapie bakcyla, chętnie będzie wracał do tej pozycji, ponieważ za każdym razem odkryje w niej coś nowego (utwory są długie i rozbudowane, dlatego nie da się wszystkiego ogarnąć za jednym razem). Zdecydowanie polecam!
    Gabriel „Gonzo” Koleński

Zaloguj się, by dodać recenzję

© Copyright 2007- 2019 - ProgRock.org.pl
12 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version