ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Tohpati
Tribal Dance
(2014, album studyjny)

1. Rahwana (7:47)
2. Spirit Of Java (5:21)
3. Tribal Dance (7:00)
4. Red Mask (5:12)
5. Savana (1:56)
6. Run (4:26)
7. Supernatural (6:42)
8. Midnight Rain (4:29)

TOHPATI: guitar
JIMMY HASLIP: bass
CHAD WACKERMAN: drums

Wyświetlony 2543 razy
Inne albumy wykonawcy: « Riot

1 komentarz

  • Link do komentarza Konrad Niemiec wtorek, 24 czerwiec 2014 22:43 napisane przez Konrad Niemiec

    Płyta zaczyna się klasycznie - jak dobry dreszczowiec według schematu Hitchcocka - zaczynamy od trzęsienia ziemi, a potem napięcie rośnie...
    I tak jest w tym przypadku. Trzecia płyty gitarzysty współtworzącego grupę SimakDialog to perełka. Perełka jazz-rocka z 2013 roku. Ja uwielbiam takie granie, więc i recenzja nie będzie zbyt obiektywna, choć obiektywnie rzecz ujmując - płyta jest genialna.
    Osiem utworów i tylko niespełna 43 minuty grania. To oczywiście mało i kiedy kończy się ostatni utwór już mamy ochotę ponownie nacisnąć PLAY.
    A o czym jest ta płyta??? O wspaniałym graniu i wielkiej muzycznej wrażliwości Tohpatiego. Wspaniały gitarzysta, który nie sili się na biegniki i wyścigowe pasaże tylko pokazuje znakomitą technikę w inny sposób. Zadziorny, ostry, ale i liryczny, choć tej liryki na szczęście nie ma za dużo. Tu jest kawał ostrego grania.
    Znakomita sekcja rytmiczna - Jimmy Haslip gra tak jakby na stałe był zespolony ze stopą perkusisty i bezbłędnie akcentuje KAŻDE uderzenie wielkiego bębna. W wielu utworach to bezbłędny duet, który odpowiada za znakomity jazz-rockowy feeling i puls. Ta muzyka żyje i cały czas pulsuje, aż krew krąży znacznie szybciej...
    Z basistą współpracuje jeden z najlepszych współczesnych perkusistów, który już 32 lata temu występował i grał na wielu płytach Franka Zappy - Chad Wackerman. W początkach lat osiemdziesiątych ten chłopak wyglądał jak ubogi kuzyn - grube szkła okularów i wystająca dolna szczęka. Niepozorny koleś. Ale jak wywijał na bębnach, to na długo pozostawało w uszach. Grać u Zappy to przecież o czymś świadczyło, a był to jeden z najdłużej grających z Frankiem pałkerów. I taki to właśnie już niemłody wymiatacz wspomaga ZNAKOMITEGO gitarzystę.
    Tohpati to człowiek ze wszech miar wyjątkowy - znakomity kompozytor niezrównany gitarzysta. Najważniejsze u niego jest że jako jeden z nielicznych potrafi grać solówki zarówno mieleniem po strunach jak i akordami. Niewielu wielkich stosowało ten trick (niezrównani w tym byli choćby wspomniany Frank Zappa jak i Jimmy Page). Tohpati potrafi to znakomicie i kiedy w solówkach wchodzi na części akordowe, to po prostu ciarki przechodzą. Pozwala mu to jednocześnie wygrywać rytm - dzielić metrum i stawiać akcenty tam gdzie nie stawiają ich inni. Genialne.
    A co samej zawartości płyty - wszystkie utwory są świetne. Znakomite. Nie ma słabeuszy i nie ma niskiego poziomu wypełniaczy. Tu każdy dźwięk jest na swoim miejscu i wszystkie przestrzenie są wypełnione. Płytę przesłuchałem tylko raz i to już wystarczyło, żebym zaniemówił i długo nie mógł się pozbierać, bo rzadko się zdarzają tak znakomite krążki.
    Moje pierwsze znakomitości: Rahwana, Spirit Of Java, Tribal Dance i najwspanialszy za pierwszym razem - Supernatural ze znakomitym solem lidera i Chada Wackermana. Warto nastawić wolume na górne zakresy bo wtedy ciarki same przechodzą. Niesamowite.
    W mojej ocenie 12/10. Wielka, bardzo wielka płyta która zostanie ze mną na długie lata. Niewiele takich robi się teraz. Ale taką perełkę trzeba docenić.

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version