ProgRock.org.pl

Switch to desktop Register Login

Modrý Efekt
Nová Synteza
(1971, album studyjny)

Utwory / Lista utworów

1. 1. Má hra (9:00) hra MA (09:00)
2. 2. Směr Jihovýchod (5:50) Smer Jihovýchod (5:50)
3. 3. Popínavý břečťan (5:55) břečťan Popínavý (5:55)
4. 4. Blues Modrého efektu (8:00) Blues Modrého efektu (08:00)
5. 5. Nová syntéza (14:25) Synteza Nova (14:25)

Radim Hladík / gitara
- Jiří Kozel / bass - Jiří Kozel / bass
- Vlado Čech / drums - Vlado Čech / drums
- Vladimír Mišík / vocals - Vladimír Misik wokal
- Milos Svoboda / guitars - Milos Svoboda / gitara
Wyświetlony 4212 razy

1 komentarz

  • Link do komentarza Aleksander Król poniedziałek, 18 lipiec 2011 15:48 napisane przez Aleksander Król

    Po wydaniu płyty  Coniuncto zespół znów robi stylistyczny zwrot. Przyszła pora na Big Band Jazzowy i Grupę Rockową. Taka fajna synteza. I tak też ta płyta została nazwana - Nowa Synteza. Deep Purple miało swój Koncert na Grupę i orkiestrę, Blue Effect poszło w kierunku fusion z Big Bandem. Tuż przed nagraniem płyty zaszły w grupie 2 zmiany : pierwsza, personalna. Do składu dołączyli : Lesek Semelka - ale zaistniał dopiero na następnej płycie i drugi gitarzysta Milos Svoboda , druga - polityczna . Zakazano im używać anglojęzycznej nazwy . Tak więc trzecia płyta Blue Effectu została nagrana pod nowym szyldem Modry Efekt. Oczywiście trzecią zmianą była sama muzyka. Jazz-rock. Taki rockowy Glenn Miller. Oczywiście i tu w roli głównej Radim Hladik. Raz gra jazzowo, raz rockowo , raz bluesowo. Ale za każdym razem wspaniale. W porównaniu do Purpli - moim zdaniem ta płyta broni się znacznie lepiej, przede wszystkim kompozycje są bardziej dopracowane i jest to faktycznie materiał zagrany przez zespół i orkiestrę (big band) a nie raz zespół, raz orkiestra, bo razem się nie da. Nie ujmując nic dobremu albumowi purpury , jednak słychać że nie mieli czasu na próby. Tymczasem Nova Synteza jest dopracowana w każdym szczególe, perfekcyjnie zgrana i nagrana. 5 utworów, 43 minuty fajnego fusion (po czesku - synteza) z dęciakami w roli głównej i fantastyczną gitarą. Doskonała płyta, jednak ogólnie dość lekka w odbiorze, będąca w zdecydowanej przeciwwadze do wcześniejszego  Coniuncto. I mimo że nie jest to nic co miało jakikolwiek związek z rockiem progresywnym - uważam że warto się z nią zapoznać...

Zaloguj się, by skomentować

© Copyright 2007- 2021 - ProgRock.org.pl
14 lat z fanami rocka progresywnego!
Ważne! Nasza strona internetowa stosuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci maksymalnego komfortu podczas przeglądania serwisu i korzystania z usług. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Top Desktop version